bądź mi.


Rose na fotografiach, które długo czekały, by ujrzeć światło dzienne. nareszcie są. na początek monochromatycznie, żeby było smutniej.

6 komentarzy:

  1. przepełnione wrażliwością i ulotnością chwil.... tak zaczarowanych....

    OdpowiedzUsuń
  2. mimo monochromu są aż niebieskie od smutku : )
    p.s.
    to są te, które podróżowały przez Wro i Po? : )

    OdpowiedzUsuń
  3. nie, te są z września, drugiej wizyty Rose.

    OdpowiedzUsuń