a walk in Gouda.



lipiec, spacer miastem serów. (po)wracanie duchowe.
bo zabrakło codzienności. a teraz- po głębokim oddechu, czas postawić kolejny krok. kto chce stworzyć coś nowego? ze mną, mieszanką uczuć i świeżą energią. piszcie, zapraszam.

5 komentarzy:

  1. Chciałabym... tylko modelka ze mnie słaba!

    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie tam i ten wspaniały rower!

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja mogę? : )))))
    jeżeli tak - przyjadę zaraz choćby rowerem! : )))

    OdpowiedzUsuń