Warszawa.











Byłam. Widziałam. Zauroczyłam się. Po raz pierwszy odwiedziłam stolicę. Lubię Warszawę nocą, za dnia, o świcie i o północy. Najbardziej, oczywiście, Stare Miasto. Czyli to, co tygryski lubią najbardziej.. Stare kamieniczki, klimatyczne sklepiki i malutkie restauracje. Gołębie, które na widok moich ciasteczek zebrały się wokół i czekały na okruchy. Różnorodność, której nie ma w małych miasteczkach. Świat otwarty na ciebie.

5 komentarzy:

  1. Cieszę się, że dobrze wspominasz Warszawę..zdjęcia w pamięci i zdjęcia na komputerze.

    Cyfróweczka czy przyszła lustrzanka?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja akurat Warszawy nie lubię, ale jest tam parę uroczych miejsc :) Zdjęcia śliczne. Drugie szczególnie przypadło mi do gustu. ;d
    Ja jestem osobą, która nie lubi się uczyć takich teoretycznych rzeczy. Przeczytałam parę stron poświęconych fotografii, ale nie mając szansy na zrobienie miliona zdjęć w różnych ujęciach, perspektywach etc., z powodu tego, że mam aparat analogowy, to robię zdjęcia tak jak chcę. Każda klisza jest lepsza, jednak denerwują mnie pewni ludzie, np. fotograf który wczorajszego dnia pouczył mnie na temat robienia zdjęć i poprzerabiał moje, np. wycinając niepotrzebne według niego obiekty.

    OdpowiedzUsuń
  3. alex: gdzie tam, cyfrówka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem wiem, zdenerwowało mnie to przerabianie, bo ogólnie jego zdaniem się nie przejmuję. :D To fotograf u którego wywołuję zdjęcia, ale z tego co widzę to nie jest jakoś specjalnie wybitny. ;) Ot, taki fotograf na zdjęcia ślubne etc. Szczerze mówiąc to jakoś nie wydaje mi się człowiekiem z pasją.
    I ja też o wiele bardziej wolę aparaty analogowe niż lustrzanki.

    OdpowiedzUsuń
  5. No dokładnie, o to samo się zdenerwowałam. :) Jak ma wywoływać to niech wywołuje, ech. ;q Jakiego filmu używasz?

    OdpowiedzUsuń